Ona , uzdolniona dziewczyna , królowa liceum , bogata , piękna. Jej wdziękom ulegnie każdy chłopak. Z pozoru ma wszystko , ale jednak zawsze czegoś jej brakuje. Ona. Ona! Ktokolwiek, ale Ona? Jak Ona , dziewczyna , która może mieć każdego, mogła się umówić z Danny'm , pospolitym mieszkańcem Ameryki? Uświadomiła to sobie teraz , gdy stała przed wielkim lustrem w pokoju i wkładała w uszy kolczyki. Nie , to nie mogła być prawda. Dlaczego ona w ogóle dała się na to namówić?
Ale gdy usłyszała swoje imię wołane przez jakby dziecinny , wesoły głos , zapomniała o wszystkim i w pośpiechu zbiegła po schodach. Czekał tam na nią , uśmiechnięty od ucha do ucha , ze zmierzwionymi włosami i śmiejącymi się oczami. Gdyby tylko...
- Nana, no nareszcie. Ile można na Ciebie czekać? - spytał ze śmiechem. Nana. Zawsze tak na nią mówił, od kiedy pamiętała. Był jej najlepszym przyjacielem od kiedy skończyli 4 lata. W czasach , kiedy Ona nie musiała uważać na każdy swój krok , nakładać kilogramów Make-Up'u i każdego dnia ciągać za sobą tłumu dziewczyn , które chciały dołączyć do szkolnej elity. W czasach , kiedy mogła z Nim publicznie rozmawiać , nie martwiąc się o reputację. 14 lat temu. Tak dawno.
- Cześć , Danny. - powiedziała tylko i mocno go przytuliła. Poczuła lekki ścisk w udzie. Spojrzała w dół. Zobaczyła swoją młodszą siostrę tulącą się do jej nogi i cicho się zaśmiała. - Margaret , a ty nie chcesz przywitać się z Damim? - Dziewczynka zawsze tak nazywała chłopaka , ponieważ nie umiała wypowiedzieć jego imienia. Schowała się za starszą siostrą i wyglądała na Danny'ego z ukosa.
- Nanek , może już chodźmy. Ktoś tu mnie chyba zaraz ugryzie... - zaśmiał się i zaczął łaskotać Margaret.
Ale gdy usłyszała swoje imię wołane przez jakby dziecinny , wesoły głos , zapomniała o wszystkim i w pośpiechu zbiegła po schodach. Czekał tam na nią , uśmiechnięty od ucha do ucha , ze zmierzwionymi włosami i śmiejącymi się oczami. Gdyby tylko...
- Nana, no nareszcie. Ile można na Ciebie czekać? - spytał ze śmiechem. Nana. Zawsze tak na nią mówił, od kiedy pamiętała. Był jej najlepszym przyjacielem od kiedy skończyli 4 lata. W czasach , kiedy Ona nie musiała uważać na każdy swój krok , nakładać kilogramów Make-Up'u i każdego dnia ciągać za sobą tłumu dziewczyn , które chciały dołączyć do szkolnej elity. W czasach , kiedy mogła z Nim publicznie rozmawiać , nie martwiąc się o reputację. 14 lat temu. Tak dawno.
- Cześć , Danny. - powiedziała tylko i mocno go przytuliła. Poczuła lekki ścisk w udzie. Spojrzała w dół. Zobaczyła swoją młodszą siostrę tulącą się do jej nogi i cicho się zaśmiała. - Margaret , a ty nie chcesz przywitać się z Damim? - Dziewczynka zawsze tak nazywała chłopaka , ponieważ nie umiała wypowiedzieć jego imienia. Schowała się za starszą siostrą i wyglądała na Danny'ego z ukosa.
- Nanek , może już chodźmy. Ktoś tu mnie chyba zaraz ugryzie... - zaśmiał się i zaczął łaskotać Margaret.
***
Leon stał przy stole z kieliszkiem ponczu w ręce. Patrzył na Erica , nalewającego właśnie do swojego naczynia przezroczystego płynu ze szklanej butelki i czekał na swoją kolej. Nadstawiał własnie kieliszek , gdy drzwi do sali gimnastycznej otworzyły się , i w blaskach świateł stanęła w nich Anna, a za nią Danny. Leon nigdy go nie lubił. Był taki... grzeczny. Dziecinny. Na pewno nie mógł należeć do ich paczki. Do tych fajnych. Dlaczego on w ogóle przyszedł z Anną? Leon nie zastanawiał się nad tym dłużej , bo dziewczyna podeszła do grupy chłopaków i ucałowała go w policzek.
- Hej, misiu.
- Hej, misiu.
-------------
Ahh , ten Leoś , taki buntoffnik xd ^^
No , no to mamy taki krótki prolog , i przedstawienie spraw.
Oczywiście będą jeszcze inne postacie , ale jestę już zmęczonaa xd
Nie ma to jak dodawać rozdział o 5 rano XD
A za 3 godziny muszę wstać do szkoły ;--;
To się wyśpię :D
Ahh , ten Leoś , taki buntoffnik xd ^^
No , no to mamy taki krótki prolog , i przedstawienie spraw.
Oczywiście będą jeszcze inne postacie , ale jestę już zmęczonaa xd
Nie ma to jak dodawać rozdział o 5 rano XD
A za 3 godziny muszę wstać do szkoły ;--;
To się wyśpię :D
Żegnojto ; 3
~ Pinki Paaj :3
EDIT: Tak, zedytowałam posta i pozmieniałam imiona a więc jest napisane że dodałam o 21 cośtam ;-; Ale normalnie dodawałam koło 5 xd
EDIT: Tak, zedytowałam posta i pozmieniałam imiona a więc jest napisane że dodałam o 21 cośtam ;-; Ale normalnie dodawałam koło 5 xd
Czadowy ;) nie przepadam za Violettą ale może być spoko :* czekam na next
OdpowiedzUsuńA kto mówił , że to o Violetcie? xd
Usuń<33 Ty dodawaj u Siebie <3
I Strzeż się Trynkiewicza .
I Dominika ;__; xd <3
Patrz! Przeczytałam. I teraz tego nie żałuje bo był serio fajny. Chcę kolejny!
OdpowiedzUsuńPatrz! Przeczytałam. I teraz tego nie żałuje bo był serio fajny. Chcę kolejny!
OdpowiedzUsuń